Uniwersytecko

Dziś był kolejny dzień "zapoznawczy" na uczelni, kilka wykładów na ważne dla studentów z wymiany tematy i oczywiście LUNCH :) Objadłam się niemiłosiernie! Muszę nauczyć się nie nakładac tyle na talerz, ale nie bedzie to łatwe ;) Jak tylko napisze tę notke wybieram sie na Vulcanalia, czyli imprezę podobną do naszych Juwenaliów tylko, że na początku roku. Wygląda na to, ze Finowie bardzo się cieszą z powrotu na uczelnię ;) Nie myślcie jednak, ze na tej imprezie będzie dużo alkoholu - w sklepie puszka piwa kosztuje przyanjmniej 3e (a puszka piwa jest tu zwykle wielkosci tej od coli), w klubie natomiast trzeba zaplacic 6-7e. Podobno na Vulcanaliach jest taniej - "tylko" 5e ; )
I jeszcze jedno - na jednym z wykładów mowa była o szoku kulturowym, przystosowaniu się do nowego miejsca życia itp. I prowadzący powiedział, że bardzo dobre jest pisanie dziennika lub bloga :) Tak więc jest udowodnione naukowo, że dobrze robię zarzucając Was fotkami hihi ;)

A zatem do dzieła. Dziś pokaże Wam bardzo interesujący Uniwersytet w Oulu. jest on WIELKI. W ciagu jego długości znajdują sie dwa przystanki autobusowe - to o czymś świadczy ;) A żeby było ciekawiej, jest to tylko jeden budynek, trudno więc go objechać a jeszcze trudniej obejść ;) Podpisy pod zdjęciami!

 
To jest najbardziej charakterystyczne i największe wejście na  uczelnie, ale wcale nei powiedziałabym, że główne. Od tej strony ten uniwersytet wygląda całkiem normalnie. Cała reszta wygląda jednak bardziej jak...
 
...fabryka :) To jedno z wejść.
 
I jeszcze jedno wejście.
 Tu jeden z korytarzy, niektore sa naprawde ladne.
 
Ten jest super.
 
Tu juz troche inny korytarz - takich jest wiecej.
 
 A to mój ulubieniec - korytarz do instytutu geografii :) Prawda, ze jak w fabryce? ;)
 Typowe "rozdroże" - w tle jedna z restauracji.
 Te wielkie liczby na ścianie to numery sal wykładowych ;)
 Widok na jedną z restauracji.
 A oto najwieksza aula, czyli sala wykladowa.
 Coś czego wszedzie pelno czyli komputery.Mozna z nich w dowolnej chwli i za darmo korzystac z internetu, aczkolwiek pozycja stojaca odstrasza wiekszosc osob ;) Sa jednak i takie gdzie moznja usiasc ;)
A ta piekna hala magazynowa to biblioteka. Jedna z trzech dostepnych ;) Oprocz komputerow sa tu nawet ksiazki.70% z nich jest w j.angielskim, bo finow jest malo i malo pisza ;)