Aurora to czy nie?

Jutro rozpoczyna się oficjalnie Festiwal Irlandzki w Oulu, który jest najbardziej położonym na północ festiwalem irlandzkim na Świecie ;) Ogólnie wiele rzeczy tu jest najbardziej połozone na północ, na przykład tutejszy instytut geografii - bardziej na północ już się podobno geografii studiowac nie da :) Ale wracając do festiwalu - z jego okazji jest tu tez tydzień filmów irlandzkich więc to zdecydowanie coś dla mnie! Dziś byłam na pierwszym pokazie - był to wybór najlepszych irlandzkich filmów krótkometrażowych. Bardzo ciekawe! Więcej relacji w kolejnych dniach!
tymczasem trochę wspomnień! W sobotę byłam zaproszona na "parapetówkę" do Adeline - Francuzki z mojej geografowej grupy. Adeline mieszka w ogromnym, pięknym domu w ścisłym centrum miasta. W sumie mieszka tam 7 osób, wszyscy poza Adeline są Finami/Finkami. Impreza była można powiedzieć "z rozmachem" - gości było w sumie pewnie około 50-60. Bufet w formie szwedzkiego stołu składał się z darów przyniesionych przez gości :) Ogólnie bardzo sympatyczne spotkanie i teraz kilka fotek dla was. Na pierwszym zdjęciu od lewej Sophie (druga Francuzka z mojej geografowej grupy), ja i jacyś ludzie, których nie znam ;)
Tutaj widzimy Piotra, Polaka z Wrocławia :) Ogólnie na Uniwersytecie w Oulu studiuje w tej chwili tylko 3 Polaków - Piotr, ja i jeszcze jedna Natalia. Na zdjęciu jest też Ann-Christine - Niemka, także z geografii.
 I ostatnie zdjęcie z tej imprezy - poza Piotrem i mną widzimy tu tez gospodynię czyli Adeline.

Wczoraj natomiast wracałam wieczorem do domu i dostrzegłam na niebie niesamowite kolory. Przyznam, że nie potrafię powiedzieć czy było to po prostu piękne niebo, czy też może widziałam po raz pierwszy w życiu zorzę polarną! Sprawdziłam, że zorza może być koloru niebieskiego i na "żywo" wyglądała dużo bardziej "zorzowato" niż na zdjęciu ;) Cóż, sama nie wiem. Tak czy owak widok był świetny :)