Liminka Bay

W zeszły wtorek czyli 11 grudnia miałam okazję uczestniczyć w mojej pierwszej w życiu konferencji naukowej przedstawiając swoją prezentację. Okej może nie było to nic aż tak bardzo oficjalnego - było to w ramach zajęć z "ochrony środowiska" więc przede wszystkim na sali byli inny studenci i nasz nauczyciel, jednak konferencja była całkiem na serio i miała znamiona oficjalnej, jako, że na sali było także kilka osób z ratusza czyli "zarządców" Oulu i oczywiście osoby z Liminka Bay. Tutaj wypadało by powiedzieć co to jest Liminka Bay. Liminka to niewielka miejscowość oddalona o około 50km od Oulu, znana jako mekka obserwatorów ptaków. Znajduje się tam nowoczesne centrum konferencyjne - w którym to właśnie byliśmy - oraz niewielkie ale bardzo ciekawe muzeum. Oraz oczywiście wiele punktów przeznaczonych typowo do obserwacji ptaków. Konferencja była także profesjonalna (i przyjemna) pod tym względem, że gdy przyjechaliśmy czekała na nas kawa/herbata i kanapki, w połowie zaś dnia zjedliśmy absolutnie przepyszny lunch :) Generalnie świetny dzień i przekonałam się, że zdecydowanie jestem gotowa w takich konferencjach uczestniczyć regularnie. Zapraszam do zapoznania się ze zdjęciami, na pierwszym widzicie szczegółowy i bardzo oficjalny plan dnia. Ja występowałam jako druga z prezentacją opowiadającą o budowie w Bydgoszczy spalarni śmieci i kontrowersjach oraz problemach z tych związanych :)
A tak prezentuje się mównica - tutaj akurat podczas prezentacji Francuzki Adeline.
 A tu cała nasza grupa "zagranicznych" geografów - po lewej sami Francuzi czyli Valentin, Adeline, Sophie i Pierre zaś po prawej Niemka Ann-Christine, ja i Kanadyjczyk David.
 W centrum Liminka znajduje się też oczywiście sklepik z pamiątkami (i bardzo zaawansowanymi technologicznie lornetkami).
 Woreczki z grochem w środku (coś takiego czego używa się na zajęciach z "wuefu").
 Karty do gry...
 I naszywki na kombinezon - pamiętacie tutejszą studencką tradycję ubierania się w kombinezon o kolorze zdradzającym kierunek studiów, prawda?
 Mapa pokazująca okolice Oulu. Widać moją ukochaną wystpę Hailuoto, Liminka oraz lotnisko, które odwiedzę już w piętek.
Jak wspomniałam w Limince znajduje się także fajne muzeum. Jest ono nie tylko ciekawe treściowo, ale także świetnie zaprojektowane. Dużo drewna, czyli takie leśno-ptasie klimaty. Najlepsza część to zbudowane też z drewna duże "gniazdo" wypełnione poduchami, gdzie dzieciaki (a w sumie to każdy) może sobie odpocząć i zrelaksować się. Ponadto jak każde szanujące się współczesne muzeum tak i Liminka oferuje ogrom gier i zabaw edukacyjnych.