Przyjęcie gwiazdkowe

W poniedziałek zorganizowaliśmy własnymi siłami imprezę gwiazdkową dla grona naszych najbliższych znajomych - uzbierało się nieco ponad 20 osób. Pomysłodawcom i głównym organizatorem była Sara, zaś w komitecie organizacyjnym była Hannah, Laura, Chico i ja. Wynajęliśmy tak zwany "common room" w jednym z akademików, przynieśliśmy jedzenie, przygotowaliśmy dekoracje i oczywiście prezenty. A prezenty to były niezwykłe i bardzo wzruszające. Otóż każdy napisał o każdym kilka zdań, wszystkie te notatki zostały spakowane do koperty i wręczone na przyjęciu. Rewelacyjna pamiątka! Impreza była ogromnym sukcesem, chociaż oczywiście komitet organizacyjny i szefowa byli(śmy) trochę zdenerwowani jak to wszystko wypadnie. No ale udało się znakomicie! Teraz dla Was trochę zdjęć :) Na poniższym - nasza wesoła gromadka.
 A tak mniej więcej prezentowały się stoły - w zasadzie to ostatecznie były jeszcze bardziej "napakowane" smakołykami, jako, że zdjęcie zrobione jest przed przyjściem wszystkich gości :)
 I trochę ozdób świątecznych w każdym zakątku pokoju.
 Od lewej - Gabis (Litwa), ja, Matthias (Niemcy) i Sara (Anglia)
 A tutaj dzierżę w dłoniach moją kopertę pełną ciepłych słów od grupy moich niesamowitych znajomych i przyjaciół!
 Z organizatorką zamieszania czyli Sarą ;)
 Tutaj zdjęcie z sympatycznymi Amerykankami - Jenn i Caroline.
 A to zdjęcie (a raczej montaż zdjęć) jest po prostu hitem sezonu!!! Dwa zdjęcia zrobione w odstępie 3 miesięcy z Hannah - jedną z pierwszych osób, które tu poznałam i jak się później okazało, jedną z moich najbliższych tu osób. Niesamowite jest to, że absolutnie to drugie zdjęcie nie było planowane tak by było podobne do pierwszego, a wszystko jest prawie takie samo - poza tym, że obie mamy trochę dłuższe włosy ;) To zdjęcie najlepiej pokazuje nam jak szybko i niezauważenie upłynął ten czas...